sobota, 9 września 2017

Maxi w grochy :)


Groszków tutaj jeszcze nie było :)

Dalej zużywam zalegające zbyt długo tkaniny. Jedwabną satynę kupiłam okazyjnie, dopiero potem zaczęłam się zastanawiać, co z niej zrobić. Wiedziałam, że chcę coś długiego (w końcu po to kupiłam aż 4 mb!), z dopasowaną górą. Naszkicowałam kilka modeli (zwykle najpierw rysuję sobie coś, co powstało mi w głowie albo gdzieś zobaczyłam, a potem szukam, z jakich dostępnych mi wykrojów jestem w stanie to wyciąć i uszyć), powoli pomysł zaczynał nabierać kształtu.

piątek, 8 września 2017

Luźne spodnie w paski


To już chyba ostatnie paski przewidziane na ten rok. Tak mi się przynajmniej wydaje. Materiał czekał już od dawna, tylko nie mogłam się zdecydować na model. Ze wszystkich stosów Burd, jakie zalegają w szafkach, wybrałam... ten na szorty. Tylko dlatego, że już z niego szyłam (np. tutaj) i dobrze leżały. 

niedziela, 23 lipca 2017

Kraciasta sukienka


Paski już były, przyszła pora na kratkę. I znów - to nigdy nie był mój ulubiony wzór, wolę gładkie tkaniny. Ale zakochałam się w sukienkach takich jak te:

poniedziałek, 17 lipca 2017

Wykrój bazowy - cz. 1

Pomysł (właściwie - potrzeba) stworzenia takiego bazowego wykroju, dopasowanego do mojej figury, rodził się stopniowo. Z jednej strony narastało niezadowolenie z kolejnych gotowych wykrojów, z drugiej - co rusz to trafiałam na opisy, jak dopasować wykrój do sylwetki. Skoro tyle się o tym pisze, to chyba nie może to być takie trudne?

Ha :)

sobota, 15 lipca 2017

Marmurkowe kubki


Dla odmiany coś niezwiązanego z szyciem. Lubię sobie czasem zrobić coś... innego. Może inaczej - bardzo często chciałabym popróbować innych form rękodzieła, wiele takich cudeniek mi się podoba, ale nauka nowych technik jest zazwyczaj czasochłonna, a czas jest towarem baaardzo deficytowym, więc zwykle poprzestaję jedynie do zapisywania w pamięci, czego to bym się chciała nauczyć. Mocno ograniczam pomysły co do tego, za co w końcu się zabieram.

czwartek, 13 lipca 2017

(Nie)komplet w paski


Zawsze twierdziłam, że wolę gładkie materiały, bez żadnych wzorów. W tym roku jednak tych gładkich to raczej niewiele szyję - jakoś tak wyszło. 

środa, 28 czerwca 2017

Spódnica w paski


Materiał na ten projekt od przeszło roku leżał w szafie. Od samego początku było na nim napisane - "spódnica w ukośne paski", lecz kiedy przyszło do szycia, miałam chwilę zwątpienia: bo taka piękna, zwiewna tkanina, cieniutka wiskoza, prawnie nie mnąca się. A jak przyjemna w dotyku w upały! Kusiło mnie, nawet bardzo, by uszyć z niej sukienkę typu kaftan; akurat miałam trzy metry i aż się prosiły, by w pełni je wykorzystać. Stanęło jednak na spódnicy, a kawałek, który mi pozostał (około metra) schowałam na później. Coś się na pewno wymyśli.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Ach, paski, paski!


Ta bluzka okazała się moją faworytką :)

Paski... Zawsze uważałam ja za bardzo, bardzo niewskazane przy mojej sylwetce, szczególnie te poziome. Unikałam ich sumiennie. Ale teraz... Nie wiem, czy sprawiły to wszechobecne na ulicach pasiaste wzory, czy też ta konkretna tkanina - fakt, że mnie zauroczyły :)

Koperta z białej dzianiny


Kolejna z uszytych na szybko bluzek. Polubiłam koperty i testuję różne rozwiązania. Tym razem chciałam przede wszystkim sprawdzić model, który planuję uszyć w wersji sukienki (malinowej - o ile znajdę ciekawy materiał). Wyszło nie do końca tak, jak sobie wyobraziłam, ale to nie wina wykroju.

środa, 31 maja 2017

Z kobaltowej siateczki


Postawiłam sobie zadanie: przygotować wreszcie wykrój góry/bluzki dopasowany do mojej sylwetki. Męczę się z tym gdzieś od lutego, frustruje mnie to okropnie: mimo kolejnych poprawek nadal nie wychodzi tak, jakbym chciała, a czasu na badanie, w czym problem, brak :/

DlaDzieci: Kostka sensoryczna


(Prawie) każda zabawa pozwalająca małym paluszkom na nabieranie sprawności motorycznej jest dobra. A przygotowanie takiej kostki - zaprojektowanie jej ścian - to sama frajda. 

piątek, 28 kwietnia 2017

Koralowa zawijana


Najpierw miałam materiał - 3 mb "tkaniny sukienkowej", lejącej się, fakturą przypominającą żorżetę, ale grubszej i dość ciężkiej. We wspaniałym kolorze - koralowym, gdzieś pomiędzy ciemnym różem a czerwienią. Zdjęcia nie oddają tego odcienia. Położyłam kupon na szafce, długo go jedynie głaskałam, oglądałam, rysowałam sobie pomysły, po czym znów je skreślałam, w końcu się zdecydowałam :)

Duża porcja kolorowych drobiazgów


W międzyczasie... 

Na początek model, który dopiero testowałam - taka maleńka, trójkątna kieszonka. Korzystałam z TEJ instrukcji. Szycie okazało się całkiem proste, więc na pewno powstaną kolejne. Świetnie się bawiłam dobieraniem kolorów i ozdabianiem :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Ruda szmizjerka maxi


Rudzielca uszyłam jeszcze w ubiegłym roku, czekał na dobrą pogodę do zdjęć. Założenie - miała być szmizjerka (czy po prostu sukienka koszulowa?), maksymalnie dopasowana na górze, szeroka dołem. I oczywiście maxi :)

piątek, 24 lutego 2017

Długa i ciepła :)


Nie lubię zimy i "zimowe" projekty rzadko przyciągają moją uwagę. Zdecydowałam się jednak na uszycie "zimowej" (=ciepłej) sukienki. Oczywiście maxi :) 

I don't like winter and "winter" projects rarely draw my attention. But... I decided to sew a winter (=warm) dress. Of course maxi length.

środa, 22 lutego 2017

Kaptur z szalem

 
Nie znoszę czapek. Nie potrafię się przemóc (chyba że akurat w mroźny dzień biegnę do lekarza z zapaleniem zatok i nie mogę w pośpiechu znaleźć nic innego, a mąż patrzy na mnie z wyrzutem). Staram się wybierać płaszcze z kapturami, mam też całą kolekcję cieplutkich, szerokich szali, którymi zimą owijam głowę. Za zimą zresztą też nie przepadam. Śniegu tyle co nic, na pewno nie rekompensuje tych wszystkich zimnych, pluchowatych, ponurych dni.

I don't like caps. I can't wear them (only if it's ice cold and I'm sick and in hurry to see the doctor and I can't find anything else). I try to choose coats and jackets with hoods, love wide, thick shawls. The winter isn't my favourite time of the year...

sobota, 10 września 2016

I dla zachowania równowagi - z serduszkami.


Kiedy się już rozkręciłam z naszywaniem aplikacji, uznałam, że warto sobie trochę jeszcze poćwiczyć. Dla równowagi - coś bardziej kolorowego :)

Just to maintain a balanca - after Minecraft pouches I had to sew something... brighter, more colorful. Already in full swing with appliqué, I decided that it is worth a little more practice.

piątek, 9 września 2016

Obiecałam... to musiał być i Minecraft.


Tak to jest zbyt pochopnie coś obiecać - powiedziałam, że zrobię minecraftowe saszetki i musiałam słowa dotrzymać. A że zabierać mi się za to nie chciało, przygotowane materiały przeleżały przez całe lato... W końcu jednak się zmobilizowałam.

I promised. Soooo.... I had to sew it. There was no other way. Although I didn't too much willingness and the prepared fabrics waited a few weeks, finally I sewed the minecraft pouches.

poniedziałek, 5 września 2016

DIY: Okrągłe (z instrukcją)


To moje drugie podejście do tych okrągłych saszetek. Przy pierwszym zniechęciłam się, kiedy okazało się, że kształt uszytków za mocno odbiegał od zamierzonego ;) W międzyczasie nabrałam trochę wprawy i tym razem poszło lepiej.

I tried this round pouches once, but their shape... Well, it wasn't round. Since then I had some practice and this time I like the effects better.

czwartek, 1 września 2016

Kolorowe koszyczki


Pierwsze próby pokazywałam TUTAJ, tym razem trochę większe.

I showed my first attempts with these fabric baskets HERE, this time I tried a little bigger.