piątek, 28 kwietnia 2017

Koralowa zawijana


Najpierw miałam materiał - 3 mb "tkaniny sukienkowej", lejącej się, fakturą przypominającą żorżetę, ale grubszej i dość ciężkiej. We wspaniałym kolorze - koralowym, gdzieś pomiędzy ciemnym różem a czerwienią. Zdjęcia nie oddają tego odcienia. Położyłam kupon na szafce, długo go jedynie głaskałam, oglądałam, rysowałam sobie pomysły, po czym znów je skreślałam, w końcu się zdecydowałam :)

Duża porcja kolorowych drobiazgów


W międzyczasie... 

Na początek model, który dopiero testowałam - taka maleńka, trójkątna kieszonka. Korzystałam z TEJ instrukcji. Szycie okazało się całkiem proste, więc na pewno powstaną kolejne. Świetnie się bawiłam dobieraniem kolorów i ozdabianiem :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Ruda szmizjerka maxi


Rudzielca uszyłam jeszcze w ubiegłym roku, czekał na dobrą pogodę do zdjęć. Założenie - miała być szmizjerka (czy po prostu sukienka koszulowa?), maksymalnie dopasowana na górze, szeroka dołem. I oczywiście maxi :)

piątek, 24 lutego 2017

Długa i ciepła :)


Nie lubię zimy i "zimowe" projekty rzadko przyciągają moją uwagę. Zdecydowałam się jednak na uszycie "zimowej" (=ciepłej) sukienki. Oczywiście maxi :) 

I don't like winter and "winter" projects rarely draw my attention. But... I decided to sew a winter (=warm) dress. Of course maxi length.

środa, 22 lutego 2017

Kaptur z szalem

 
Nie znoszę czapek. Nie potrafię się przemóc (chyba że akurat w mroźny dzień biegnę do lekarza z zapaleniem zatok i nie mogę w pośpiechu znaleźć nic innego, a mąż patrzy na mnie z wyrzutem). Staram się wybierać płaszcze z kapturami, mam też całą kolekcję cieplutkich, szerokich szali, którymi zimą owijam głowę. Za zimą zresztą też nie przepadam. Śniegu tyle co nic, na pewno nie rekompensuje tych wszystkich zimnych, pluchowatych, ponurych dni.

I don't like caps. I can't wear them (only if it's ice cold and I'm sick and in hurry to see the doctor and I can't find anything else). I try to choose coats and jackets with hoods, love wide, thick shawls. The winter isn't my favourite time of the year...

sobota, 10 września 2016

I dla zachowania równowagi - z serduszkami.


Kiedy się już rozkręciłam z naszywaniem aplikacji, uznałam, że warto sobie trochę jeszcze poćwiczyć. Dla równowagi - coś bardziej kolorowego :)

Just to maintain a balanca - after Minecraft pouches I had to sew something... brighter, more colorful. Already in full swing with appliqué, I decided that it is worth a little more practice.

piątek, 9 września 2016

Obiecałam... to musiał być i Minecraft.


Tak to jest zbyt pochopnie coś obiecać - powiedziałam, że zrobię minecraftowe saszetki i musiałam słowa dotrzymać. A że zabierać mi się za to nie chciało, przygotowane materiały przeleżały przez całe lato... W końcu jednak się zmobilizowałam.

I promised. Soooo.... I had to sew it. There was no other way. Although I didn't too much willingness and the prepared fabrics waited a few weeks, finally I sewed the minecraft pouches.

poniedziałek, 5 września 2016

DIY: Okrągłe (z instrukcją)


To moje drugie podejście do tych okrągłych saszetek. Przy pierwszym zniechęciłam się, kiedy okazało się, że kształt uszytków za mocno odbiegał od zamierzonego ;) W międzyczasie nabrałam trochę wprawy i tym razem poszło lepiej.

I tried this round pouches once, but their shape... Well, it wasn't round. Since then I had some practice and this time I like the effects better.

czwartek, 1 września 2016

Kolorowe koszyczki


Pierwsze próby pokazywałam TUTAJ, tym razem trochę większe.

I showed my first attempts with these fabric baskets HERE, this time I tried a little bigger.

środa, 24 sierpnia 2016

Grafitowo-pomarańczowa kosmetyczka (duża!)


Ostatnio poczułam potrzebę posiadania nowej kosmetyczki. Większość tych kolorowych drobiazgów, które szyję, później rozdaję - tym razem postanowiłam uszyć coś dla siebie.

Recently I found that I need a new cosmetic bag. Most of these colorful little things that I sew, I give out - it's time to sew something for myself.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Poducha (ze ścinek)


Ze ścinek jest oczywiście tylko wypełnienie. Samą poszewkę uszyłam z grubszej tkaniny, która pozostała mi z płaszcza. Prosty kształt - na bazie kwadratu, na tyle duży, bym sama mogła wygodnie na niej usiąść, na tyle wysoki, by dobrze izolować od podłogi.  Nie przepadam za dywanami, więc taka podłogowa poducha będzie jak znalazł. 

Cushion from scraps - of course, from scraps is only the filling. The pillowcase was made from thicker fabric, simple shape - based on the square, so large that even I can comfortably sit on it, high enough to isolate the well from the floor. I don't like carpets, so the floor cushion is useful.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Białe, elastyczne rybaczki

Najchętniej przechodziłabym całe lato w sukienkach, ale ponieważ zdrowy rozsądek nakazuje posiadanie również spodni, musiałam coś wymyślić. Miały być miękkie, wygodne, i białe. Nie wyobrażam sobie lata bez białego koloru :)

In the summertime I could wear only dresses, but it's more sensible to have some pants. I had to come up with something: the pants were to be soft, comfortable and white. I can't imagine summer without white color :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Korale

Uwielbiam wszelkiego rodzaju zajęcia, które pozwalają zrobić COŚ: mając do dyspozycji półprodukty, jakieś proste składniki nadaję im kształt i tworzę coś zupełnie nowego. 

I love all kinds of activities that allow me to create something: from half-products, some simple ingredients I give them shape and create something completely new. 

czwartek, 28 lipca 2016

Kopertowa z dzianiny, ombre ;)


Szyłam już z tego wykroju (np. tutaj lub tutaj), tym razem postanowiłam trochę go zmodyfikowałam. A ponieważ wybrałam dzianinę bawełniano-wiskozową, postanowiłam raz jeszcze pobawić się w farbowanie... Zabrałam się za nią na ostatnią chwilę, szyłam i farbowałam w pośpiechu, ale teraz, po tym jak już mogłam ją kilkakrotnie przetestować w terenie, stwierdzam, że to jedna z najwygodniejszych rzeczy, jakie zdarzyło mi się uszyć :)

I already used this pattern (here or here), this time I decided to modify it a bit. Since I chose knit cotton-viscose, I decided to once again dye it... Out of time before a trip, the sewing and the dyeing were in a hurry, but now, after I could tested the dress "in the field" I would say that this is one of the most comfortable things I ever sewed :)

środa, 27 lipca 2016

Z niebieskiej wiskozy we wzorki


W tym wykroju najbardziej podobał mi się dekolt - więc tylko dekolt wykorzystałam. Wydawał się prosty, ale... trochę się z nim namęczyłam. Cieniutka wiskoza aż prosiła się o sukienkę - w moim przypadku - koniecznie maxi. No to jest maxi :)

I found a pattern with a lovely neckline - so I used only the neckline. It seemed to be simple, but ... I had some hard time with sewing it. Thin viscose was made for a dress - in my case - absolutely maxi. Well, now I have one more maxi :)

Fioletowa łączka


Letnia sukienka z żorżety w drobne, fioletowe kwiatuszki. Góra wg wykroju Burdy (05/2012, m. 139), dół ciachnięty od tak, wedle mojego widzimisię. Oczywiście maxi - tych nigdy za wiele :)

Georgette summer dress with tiny purple flowers. The bodice is from Burda 05/2012, 139, the bottom cut by hand, as long and as wide, as the piece of fabric allowed. It had to be maxi, my favorite lenght - I never have too much of these :)

środa, 6 lipca 2016

Biało-niebieska :)


Uszycie tej sukienki było tylko pretekstem - chciałam mieć coś jeszcze do zafarbowania :)

I sew this dress only as an excuse - I wanted to have something else to dye :)

wtorek, 5 lipca 2016

Męska rzecz :)


Tym razem przygotowałam coś dla moich mężczyzn. Da obydwu - dlatego pasek ma regulowaną długość. Klasyczna listonoszka, w stonowanych kolorach (przynajmniej z zewnątrz), z mocnego materiału i z dużą ilością kieszonek. Tak, żeby można było do niej spakować książki, gazety, gadżety, czy co tam aktualnie jest potrzebne...

This time I prepared something for my men. For both - so strap is adjustable in length. A postman bag in calm colors (at least from the outside), with strong fabric and with plenty of pockets. So, to be able to pack up books, papers, gadgets or whatever it is needed...

poniedziałek, 4 lipca 2016

Spódnica ombre


Przymierzałam się od dłuższego czasu, w końcu zabrałam się do roboty: spódnica kupiona za grosze na Allegro i żółty barwnik. Poczytałam sobie o domowych sposobach farbowania, w końcu wybrałam wersję najprostszą - bez długiego gotowania (materiał moczyłam w gorącej wodzie może z 5 min?), bez soli i bez płukania w occie. Efekt? Lepszy niż się spodziewałam :)

I wanted to try it for a long time, finally I got to work: the skirt was bought for pennies, yellow dye. I read about different ways of dyeing, in the end I chose the simplest version - without the long cooking (maybe 5 min), no salt and no rinse in vinegar. Effect? Better than I expected :)

czwartek, 23 czerwca 2016

Torba na zakupy z akcentem retro


Torbę uszyłam jako prezent, ale... przyznaję, że miałam moment zawahania, czy na pewno chcę ją podarować ;) W końcu mogę uszyć drugą, podobną...

I made this shopping bag as a gift, but ... I admit that I had a moment of hesitation, if I really want to give it away ;) But finally, I can always sew a second one...