środa, 24 sierpnia 2016

Grafitowo-pomarańczowa kosmetyczka (duża!)


Ostatnio poczułam potrzebę posiadania nowej kosmetyczki. Większość tych kolorowych drobiazgów, które szyję, później rozdaję - tym razem postanowiłam uszyć coś dla siebie.

Recently I found that I need a new cosmetic bag. Most of these colorful little things that I sew, I give out - it's time to sew something for myself.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Poducha (ze ścinek)


Ze ścinek jest oczywiście tylko wypełnienie. Samą poszewkę uszyłam z grubszej tkaniny, która pozostała mi z płaszcza. Prosty kształt - na bazie kwadratu, na tyle duży, bym sama mogła wygodnie na niej usiąść, na tyle wysoki, by dobrze izolować od podłogi.  Nie przepadam za dywanami, więc taka podłogowa poducha będzie jak znalazł. 

Cushion from scraps - of course, from scraps is only the filling. The pillowcase was made from thicker fabric, simple shape - based on the square, so large that even I can comfortably sit on it, high enough to isolate the well from the floor. I don't like carpets, so the floor cushion is useful.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Białe, elastyczne rybaczki

Najchętniej przechodziłabym całe lato w sukienkach, ale ponieważ zdrowy rozsądek nakazuje posiadanie również spodni, musiałam coś wymyślić. Miały być miękkie, wygodne, i białe. Nie wyobrażam sobie lata bez białego koloru :)

In the summertime I could wear only dresses, but it's more sensible to have some pants. I had to come up with something: the pants were to be soft, comfortable and white. I can't imagine summer without white color :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Korale

Uwielbiam wszelkiego rodzaju zajęcia, które pozwalają zrobić COŚ: mając do dyspozycji półprodukty, jakieś proste składniki nadaję im kształt i tworzę coś zupełnie nowego. 

I love all kinds of activities that allow me to create something: from half-products, some simple ingredients I give them shape and create something completely new. 

czwartek, 28 lipca 2016

Kopertowa z dzianiny, ombre ;)


Szyłam już z tego wykroju (np. tutaj lub tutaj), tym razem postanowiłam trochę go zmodyfikowałam. A ponieważ wybrałam dzianinę bawełniano-wiskozową, postanowiłam raz jeszcze pobawić się w farbowanie... Zabrałam się za nią na ostatnią chwilę, szyłam i farbowałam w pośpiechu, ale teraz, po tym jak już mogłam ją kilkakrotnie przetestować w terenie, stwierdzam, że to jedna z najwygodniejszych rzeczy, jakie zdarzyło mi się uszyć :)

I already used this pattern (here or here), this time I decided to modify it a bit. Since I chose knit cotton-viscose, I decided to once again dye it... Out of time before a trip, the sewing and the dyeing were in a hurry, but now, after I could tested the dress "in the field" I would say that this is one of the most comfortable things I ever sewed :)

środa, 27 lipca 2016

Z niebieskiej wiskozy we wzorki


W tym wykroju najbardziej podobał mi się dekolt - więc tylko dekolt wykorzystałam. Wydawał się prosty, ale... trochę się z nim namęczyłam. Cieniutka wiskoza aż prosiła się o sukienkę - w moim przypadku - koniecznie maxi. No to jest maxi :)

I found a pattern with a lovely neckline - so I used only the neckline. It seemed to be simple, but ... I had some hard time with sewing it. Thin viscose was made for a dress - in my case - absolutely maxi. Well, now I have one more maxi :)

Fioletowa łączka


Letnia sukienka z żorżety w drobne, fioletowe kwiatuszki. Góra wg wykroju Burdy (05/2012, m. 139), dół ciachnięty od tak, wedle mojego widzimisię. Oczywiście maxi - tych nigdy za wiele :)

Georgette summer dress with tiny purple flowers. The bodice is from Burda 05/2012, 139, the bottom cut by hand, as long and as wide, as the piece of fabric allowed. It had to be maxi, my favorite lenght - I never have too much of these :)

środa, 6 lipca 2016

Biało-niebieska :)


Uszycie tej sukienki było tylko pretekstem - chciałam mieć coś jeszcze do zafarbowania :)

I sew this dress only as an excuse - I wanted to have something else to dye :)

wtorek, 5 lipca 2016

Męska rzecz :)


Tym razem przygotowałam coś dla moich mężczyzn. Da obydwu - dlatego pasek ma regulowaną długość. Klasyczna listonoszka, w stonowanych kolorach (przynajmniej z zewnątrz), z mocnego materiału i z dużą ilością kieszonek. Tak, żeby można było do niej spakować książki, gazety, gadżety, czy co tam aktualnie jest potrzebne...

This time I prepared something for my men. For both - so strap is adjustable in length. A postman bag in calm colors (at least from the outside), with strong fabric and with plenty of pockets. So, to be able to pack up books, papers, gadgets or whatever it is needed...

poniedziałek, 4 lipca 2016

Spódnica ombre


Przymierzałam się od dłuższego czasu, w końcu zabrałam się do roboty: spódnica kupiona za grosze na Allegro i żółty barwnik. Poczytałam sobie o domowych sposobach farbowania, w końcu wybrałam wersję najprostszą - bez długiego gotowania (materiał moczyłam w gorącej wodzie może z 5 min?), bez soli i bez płukania w occie. Efekt? Lepszy niż się spodziewałam :)

I wanted to try it for a long time, finally I got to work: the skirt was bought for pennies, yellow dye. I read about different ways of dyeing, in the end I chose the simplest version - without the long cooking (maybe 5 min), no salt and no rinse in vinegar. Effect? Better than I expected :)

czwartek, 23 czerwca 2016

Torba na zakupy z akcentem retro


Torbę uszyłam jako prezent, ale... przyznaję, że miałam moment zawahania, czy na pewno chcę ją podarować ;) W końcu mogę uszyć drugą, podobną...

I made this shopping bag as a gift, but ... I admit that I had a moment of hesitation, if I really want to give it away ;) But finally, I can always sew a second one...

sobota, 18 czerwca 2016

Bluzka w łączkę


Nie przepadam za tego typu bluzkami (marszczenia, guziczki), trafił mi się jednak kupon delikatnej bawełny, która aż prosiła się o jakiś prosty model.

This is not my favorite type of shirt, however, I foung a piece of nice, soft cotton and there was no question, I had to sew something simple.

czwartek, 9 czerwca 2016

Jak lody śmietankowe


Śmietankowy jersey bawełniany czekał długo na swoją kolejkę. Nie potrafię wyjaśnić, po co go kupiłam - śmietankowy to nie mój odcień (wolę biały), poza tym nigdy nie wiem, do czego go dopasować. Wolę wyraziste, zdecydowane barwy. Mimo to skusił mnie ten kolor, być może pomyślałam o lodach śmietankowych i jakoś tak wyszło... 

A piece of of cream cotton jersey waited for a long time in the box. I really can't explain why I bought it - cream is not my shade, besides, I never know how to match it. I prefer clear, strong colors. Still, this colour turned tempting, may be I thought of ice cream and somehow...

wtorek, 7 czerwca 2016

Łowickie kolorki


To równo 200. post, więc musi być kolorowo :) Kupiłam niedawno nowe wzory bawełny i trochę sobie z nimi poszalałam...

środa, 1 czerwca 2016

Letnia torba


Kupon grubszego płótna w paski wypatrzyłam przypadkiem. I w mojej wyobraźni od razu pojawił się słomkowy kapelusz z szerokim rondem, sandały, przewiewna sukienka... i letnia torba. 

I spotted this piece of striped cotton canvas by chance. And in my imagination immediately appeared a straw hat with a wide brim, sandals, breezy dress... and a summer bag.

wtorek, 31 maja 2016

Biała maxi z dzianiny

Biała, jak na lato. W mojej ulubionej - maxi - długości. Jestem z niej wyjątkowo dumna, chociaż ma sporo niedociągnięć. Dlaczego? Bo wyznaczyłam sobie zadanie i je rozwiązałam, praktycznie nie posiłkując się gotowymi wykrojami. 

White, as for the summer, in my favorite length: maxi. I'm so proud of this dress, although it has a lot of little flaws. Why? Because I set myself the task and solved it, almost without using any ready patterns.

niedziela, 15 maja 2016

Okładka na zeszyt


Postanowiłam uszyć sobie nową okładkę na mój notes. A kiedy już się rozkręciłam, uszyłam kolejną, mniejszą, do sprezentowania... Następne - skrojone i poukładane - leżą obok maszyny. Żadnych zamków, tylko kilka prostych kawałków tkaniny (świetny sposób na zagospodarowanie skrawków), szyje się szybko, łatwo i można do woli bawić się kolorami :)

I decided to sew a new cover of my notebook. Then I made another, a smaller one, for someone else... The next are already cut and stacked lying by the sewing machine. No zippers, only a few simple pieces of fabics (great way to use scraps!), it's quick and easy to sew, and you can enjoy playing with colors :)

piątek, 13 maja 2016

Kolorowe drobiazgi


Brak mi ostatnio weny/cierpliwości do większych projektów, niedokończony wiosenny płaszcz od dwóch miesięcy wisi na manekinie niczym wyrzut sumienia, a jedyne do czego jestem w stanie się zmobilizować, to takie kolorowe drobiazgi. Szkolny festyn już niedługo, i panie i dzieciaki pytały, czy nie chciałoby mi się czegoś przygotować. Pewno, że by mi się chciało :)

I have recently no brain wave / no patience for larger projects, an unfinished spring coat hangs for two months on the mannequin like remorse, and the only things I'm able to so, are these colorful little things. School festival will be soon, and the teachers and kids asked whether I would like to prepare something. Certainly I would :)

piątek, 1 kwietnia 2016

Maxi w kwiaty, czyli wiosna wyczekana.


Po pierwsze - okazuje się, że zimą najbardziej lubię szyć rzeczy na lato (w ciepłe miesiące - też wolę szyć te lekkie rzeczy). Po drugie, jak tylko mam okazję uszyć coś o długości maxi, trudno mi się oprzeć pokusie. Tym razem sukienka maxi, dla której w ogóle kupiłam Burdę 09/2015.

Sukienka długo czekała na wieszaku na odpowiednią pogodę i teraz wszystko wskazuje na to, iż wiosna w końcu przyszła :)

First - I prefer to sew light, summer clothes, even in winter. Second, I love maxi, so as soon as I get a chance to sew something maxi, it's hard to resist the temptation. This time a maxi dress, for which ever bought Burda 09/2015.

Kwiatki ;)


Na Dzień Kobiet zrobiłam dla dziewczynek w klasie Skrzata kwiatki-broszki. Przygotowanie tych drobiazgów nie zajęło wiele czasu, a sprawiło mi sporo frajdy, Skrzat natomiast mógł się wprawiać w roli dżentelmena. Nigdy nie jest za wcześnie, aby zacząć ;)