czwartek, 30 stycznia 2020

Jesień w kratkę razy dwa.


Sukienka koszulowa z flaneli. Spontaniczny projekt - gdzieś mignęło mi zdjęcie flanelowej koszuli i poczułam nagłe, nieodparte pragnienie, żeby uszyć sobie coś z takiej kraciastej tkaniny. Koszulę... Tunikę... Nie, sukienkę. 

Nie namyślając się długo kupiłam dwa metry flaneli i zabrałam się za szycie. Jak rzadko w moim przypadku - projekt wymyślony i zrealizowany w rekordowo krótkim czasie.

Burda 3/2007, model 102.

Koszulę wydłużyłam minimalnie ją po drodze modelując, dodałam kieszenie w szwach bocznych.  

Jest ciepła, mięciutka i bardzo wygodna :)

A ponieważ ostatnimi czasy staram się kroić kupon dopiero, gdy jestem pewna, że zużyję cały (ograniczam narastanie góry ścinek i trudnych do wykorzystania resztek) - przy okazji machnęłam jeszcze tunikę dla Młodej. Bez specjalnego wykroju (góra wykrój własny, na bawełnianej podszewce, dół minimalnie rozkloszowany, zapinana na zamek z boku).



















2 komentarze:

  1. Ten sam materiał, a zupełnie inaczej się prezentuje. Oba uszytki wyszły świetne.
    Córeczka w flaneli jest bardzo elegancka, a Twoja "praktyczna" koszula przypomina mi czasy szkolne. Wycieczki, wypady do lasu, dżinsy, koszule flanelowe i trampki.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...