czwartek, 8 sierpnia 2019

Torebka ze sznurka DIY


Z bawełnianego sznurka szyłam już podkładki, koszyczki, teraz przyszła pora na torebkę. Dlaczego by nie? Skoro miałam sznurek w takim pięknym kolorze...
Jak to bywa z tego rodzaju projektami, najtrudniej jest zaplanować prace i zacząć. Próbowałam sobie wyobrazić, jak taka torebka powinna wyglądać, jak się za nią zabrać, by miała wydłużone i trzymające kształt dno, jaki rozmiar, etc. 


Ostatecznie to wszystko nie miało większego znaczenia. Torebka się naciąga i wyciąga, zależnie od potrzeb. Jej rozmiar oceniałam na bieżąco, w miarę szycia. Trochę czasu mi to zajęło, ale zdecydowanie było warto. Gdy na nią patrzę trudno mi się nie uśmiechnąć :) Ale kolor żółty już tak na mnie działa :)

Najtrudniejsze było chyba rozplątywanie sznurka. Moje dziecię dorwało się w pewnym momencie do motka i sytuacja odrobinę wymknęła się spod kontroli. 

Tytułem wyjaśnienia, jeżeli ktoś nie próbował jeszcze szycia sznurka - szyje się bardzo prosto :) Sznurek zwija się na początek w gęstego ślimaka, kilkakrotnie przeszywa ukośnie prostymi ściegami, aby wzmocnić ten początek, a następnie już biegnie zygzakiem dookoła doszywając przy każdym kolejnym okrążeniu kolejną linijkę. Sznurek jest jednolitego koloru. Zmiana barw wynika z użycia różnych nici (to świetna zabawa).

Następnym razem kupię biały sznurek i spróbuję zafarbować, po uszyciu. Może koszyczek? Wygodnych schowków na małe cosie nigdy dość.



Uszy powstały, gdy w pewnym momencie "nie złapałam" igłą torebki, tylko pozwoliłam jednej z warstw odstawać luzem.



Kieszeń zewnętrzną doszyłam podkładając zamek w miejsce sznurka. To okazało się prostsze niż się tego obawiałam. Samą kieszeń doszyłam od spodu, po wszyciu zamka.  Wewnątrz jest druga kieszeń zamykana na zamek, wszyta w podszewkę.



Podszewka to prostokąt, bez żadnych zaokrąglanych rogów czy dopasowań. Zdecydowałam że materiał sam się ułoży. A wszyłam ją... po prostu przeszywając dookoła gęstym zygzkiem. Od zewnątrz ten szew to tylko jeszcze jedna kolorowa linia. 

Jeszcze nigdy dotąd nie wszyłam w tak banalny sposób podszewki!



I oczywiście ledwo położyłam torebkę, aby zrobić jej zdjęcia, została mi skradziona :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...