Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2020

Jesień w kratkę razy dwa.


Sukienka koszulowa z flaneli. Spontaniczny projekt - gdzieś mignęło mi zdjęcie flanelowej koszuli i poczułam nagłe, nieodparte pragnienie, żeby uszyć sobie coś z takiej kraciastej tkaniny. Koszulę... Tunikę... Nie, sukienkę. 

Maxi bez wykroju


Dwa i pół metra dzianiny wiskozowej, zużyte niemal co do najmniejszych ścinek. Sukienka tak prosta, że śmiać mi się chciało, iż w ogóle zastanawiałam się, jak ją uszyć :)

poniedziałek, 11 listopada 2019

Z kwiatowego batystu

Taka sukienka, którą nie wiem, po co uszyłam. Bo miałam w szafie kupon ładnego batystu (ale tylko 1 mb). Bo próbowałam uszyć coś, co nie będzie maxi, a będę chciała nosić...

środa, 23 października 2019

Z żółtej satyny w kwiaty


Pomysł na sukienkę zrodził się dość spontanicznie - gdy przypadkiem wypatrzyłam w sklepie internetowym przecenioną satynę jedwabistą. Prawda, nie mogłam jej sobie zawczasu pogłaskać, ale ze względu na ten kolor musiałam zaryzykować :)

wtorek, 22 października 2019

Biała letnia sukienka

W planach miałam uszyć więcej białych sukienek na lato, ale potem wyszło jak wyszło. Jak zwykle. Z bawełnianej dzianiny, bardzo wygodna, choć chyba jednak muszę ją trochę jeszcze dopracować...

poniedziałek, 21 października 2019

Sukienka na bazie gorsetu

Nie bardzo wiedziałam, co zrobić z tym kawałkiem batystu, kupionym kiedyś tam przy okazji. Tak go przekładałam, przekładałam, w końcu postanowiłam zużyć do projektu, który zasadniczo miał być testem dla tego modelu.

Sukienka z zielonej krepy


Wypadałoby trochę nadrobić zaległości. Bo szyć - szyję, tylko o bloga nie ma kiedy zadbać...

środa, 7 sierpnia 2019

Kolorowa maxi w klimacie boho

Kupiłam tą tkaninę, gdyż urzekł mnie wzór. Materiał przeleżał w szafie długo, bardzo długo. Bo za ładne kolory, by ot tak je pociąć, a kompletnie nie miałam pomysłu, jak poradzić sobie ze wzorem biegnącym wzdłuż. 

niedziela, 14 lipca 2019

Bordowa maxi z bawełnianej surówki


Z cieniutkiej bawełnianej surówki. Nie do końca mój model - nie przepadam za takimi przymarszczonymi górami, ale wyszło nie najgorzej. Przede wszystkim tkanina jest cienka, świetnie sprawdza się w upały, jest przewiewna, w zdecydowanym kolorze, no i maxi :) 

wtorek, 26 lutego 2019

piątek, 21 grudnia 2018

Jesienna luźna mini

Pomimo nieudanego eksperymentu z (pokazaną w poprzednim poście) luźną sukienką, nie poddaję się w poszukiwaniach czegoś luźnego i wygodnego, w czym nadal czułabym się lekko i kobieco. Tym razem sukienka nie domowa, lecz na spacer. I choć jest jeszcze szersza, luźniejsza od poprzedniej, czuję się w niej o wiele lepiej.

Coś bardziej na luzie...


Chciałam uszyć sobie coś bardziej na luzie - do noszenia po domu, coś takiego w typie lounge. Wygodne, miękkie, ale żeby zarazem dobrze się w tym czuć. Nie jestem wielką fanką ani legginsów ani dresów, noszę je jedynie dlatego, że są praktyczne i póki co nie wymyśliłam nic innego. 

Ale pracuję nad tym.

niedziela, 16 grudnia 2018

Bardzo zielona koperta :)

Uwielbiam koperty - i sukienki i bluzki. Ciągle jeszcze szukam tego idealnego wykroju, przy którym nie będę musiała już nic poprawiać, a przy okazji testuję nowe rozwiązania. Tym razem wykrój idealny nie był, ale sukienka i tak mi się podoba :)

poniedziałek, 29 października 2018

W kwiaty na lato :) Maxi :)

Lato nie mogło minąć bez choć jednej długaśnej, rozkloszowanej sukienki :) Tym razem w kwiaty, zapinana z przodu na guziki :)

Z czerwonej wiskozy

Zapragnęłam sukienki codziennej, krótszej niż zwykle szyję, takiej, w której mogłabym chodzić na spacery z dziećmi, na zakupy i ot tak sobie, niezobowiązującej, ale jednocześnie takiej, w której bym się dobrze czuła. A to oznacza coś dopasowanego.

piątek, 12 października 2018

Kopertowa i asymetryczna, z żorżety

Miałam w głowie jakiś tam pomysł - na sukienkę kopertową, krótszą z przodu, dłuższą z tyłu. Naoglądałam się zdjęć na Pintereście i postanowiłam spróbować. 

wtorek, 21 sierpnia 2018

Lniana szmizjerka

W planach na 2018 zapisałam sobie letnią szmizjerkę. Na wykrojem długo się nie zastanawiałam - wybrałam ten już przetestowany, Burda 5/2010, model 129. Tym razem jednak zmodyfikowałam go, aby lepiej leżał na biuście. Poprawa jest - zdecydowana, materiał się tak nie opina.

środa, 8 sierpnia 2018

Sukienka z wiskozy na upały

Ten materiał skusił mnie kolorami, które bardzo kojarzyły mi się z latem: z upałem i przewiewnym cieniem, z lodami, ze słońcem. Nadal nie lubię szyć z dzianin, ale ostatnio trochę polubiłam dzianinę wiskozową - przewiewną, miłą dla skóry i łatwiejszą do obróbki niż chociażby bawełniany jersey (przynajmniej dla mnie).

czwartek, 2 sierpnia 2018

Błękitna koszulowa

Chciałam sobie uszyć sukienkę koszulową, nie mogłam się jednak zdecydować na szczegóły. Cieniutką bawełnę w paski kupiłam przy innej okazji (bo za jednym kosztem wysyłki...) i długo się nad nią zastanawiałam. Jest bardzo przewiewna, delikatna - zbyt delikatna, by uszyć z niej coś mocno dopasowanego. 

Aż w końcu przy którymś wertowaniu kolekcji Burd moją uwagę przyciągnęła okładka Burdy 06/2009 z koszulą w biało-niebieskie pasy. Trzeba było spróbować, czyż nie?

wtorek, 31 lipca 2018

Wiosenna zielona sukienka

Ojej, mam tu przeszło półroczne zaległości... To nie tak, że nic nie szyłam, nawet nie o zrobienie zdjęć chodziło, lecz czas przed komputerem, by zdjęcia uporządkować i coś napisać. 

Tej wiosny mieliśmy na głowie remont, przeprowadzkę, a choć od ponad trzech miesięcy cieszymy się naszym nowym domkiem, to czasu nadal (jak zawsze?) brak. Zresztą świadomie ograniczyłam czas spędzany przed komputerem do niezbędnego minimum, stąd wspomniane zaległości. 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...