Do uszycia tej spódnicy przymierzałam się dość długo - nie byłam pewna, jak ten krój będzie na mnie leżał, nie potrafiłam się zdecydować na materiał, nie mogłam się zmobilizować do szycia... Samo szycie również zajęło mi wyjątkowo dużo czasu - model jest dość pracochłonny, a ja bardzo starałam się zrobić wszystko według instrukcji. I tym bardziej jest mi szkoda, że wyszło... tak sobie :/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 grudnia 2018
poniedziałek, 27 listopada 2017
środa, 28 czerwca 2017
Spódnica w paski
Materiał na ten projekt od przeszło roku leżał w szafie. Od samego początku było na nim napisane - "spódnica w ukośne paski", lecz kiedy przyszło do szycia, miałam chwilę zwątpienia: bo taka piękna, zwiewna tkanina, cieniutka wiskoza, prawnie nie mnąca się. A jak przyjemna w dotyku w upały! Kusiło mnie, nawet bardzo, by uszyć z niej sukienkę typu kaftan; akurat miałam trzy metry i aż się prosiły, by w pełni je wykorzystać. Stanęło jednak na spódnicy, a kawałek, który mi pozostał (około metra) schowałam na później. Coś się na pewno wymyśli.
poniedziałek, 4 lipca 2016
Spódnica ombre
Przymierzałam się od dłuższego czasu, w końcu zabrałam się do roboty: spódnica kupiona za grosze na Allegro i żółty barwnik. Poczytałam sobie o domowych sposobach farbowania, w końcu wybrałam wersję najprostszą - bez długiego gotowania (materiał moczyłam w gorącej wodzie może z 5 min?), bez soli i bez płukania w occie. Efekt? Lepszy niż się spodziewałam :)
I wanted to try it for a long time, finally I got to work: the skirt was bought for pennies, yellow dye. I read about different ways of dyeing, in the end I chose the simplest version - without the long cooking (maybe 5 min), no salt and no rinse in vinegar. Effect? Better than I expected :)
I wanted to try it for a long time, finally I got to work: the skirt was bought for pennies, yellow dye. I read about different ways of dyeing, in the end I chose the simplest version - without the long cooking (maybe 5 min), no salt and no rinse in vinegar. Effect? Better than I expected :)
Etykiety:
farbowanie,
maxi,
spódnica
środa, 14 października 2015
wtorek, 9 września 2014
poniedziałek, 8 września 2014
Na plaży
Przywiozłam z urlopu parę zdjęć, tylko nie mam kiedy ich uporządkować. Tamtego dnia pogoda nie dopisywała - brakowało słońca, a silny wiatr tańczył ze spódnicą jak chciał...
I brought from the vacation some pictures, but I don't have time to organize them. The weather on that day wasn't great - no sunshine, strong wind danced with my skirt...
środa, 30 lipca 2014
Króciutka i czerwona
Po uszyciu długiej sukienki został mi kawałek elastycznej tkaniny, niewielki - wykorzystałam go na mini spódniczkę. Obejrzałam sobie trzy różne wykroje z Burdy, po czym uszyłam własną wersję - dwie zakładki z przodu, dwie z tyłu, dodałam pasek, zamek i już :)
*
I had a piece of elastic fabric left (from this maxi dress), a small one - I used it to sew a mini-skirt. I watched three different patterns in Burda, then I sewed my own version - two folds on the front, two in the back, a belt, a zipper and... Ready :)
Etykiety:
mini,
moje projekty,
spódnica
wtorek, 10 czerwca 2014
Żółta ołówkowa
Spódnice ołówkowe wydają się wyjątkowo proste, toteż zdecydowałam się spróbować uszyć sobie taką. Żeby nie była zbyt banalna, wybrałam intensywnie żółty kolor. Szycie nie sprawiło trudności, całość poszła wyjątkowo szybko, tyle że coś mi nie wyszło z zakładkami z przodu. Powinnam była też zrobić ją węższą na dole. Ot i znów czegoś się nauczyłam.
Pencil skirts seem extremely simple to sew, so I decided to try with one for myself. I love colours, so I've chosen bright yellow. Sewing didn't cause problems, it all went very quickly, but the folds in front aren't right. I should also have done it narrower at the bottom. Once again, I've learned something.
poniedziałek, 31 marca 2014
środa, 2 października 2013
niedziela, 15 września 2013
Letnia sesja - złota
Od dawna chodziła mi po głowie sesja w świetle zachodzącego słońca (już sam opis fajnie brzmi). To stara reguła fotografów - najlepsze światło do zdjęć portretowych jest albo bardzo wcześnie rano (a ja jestem śpiochem) albo pod wieczór, gdy słońce wisi już nisko, nie ma brzydkich światłocieni, barwy są ciepłe, miękkie. Tzw. złota godzina.
sobota, 15 czerwca 2013
środa, 22 maja 2013
Zwiewnie i chabrowo :)
Przyszedł zamówiony szyfon :) Ten żółciutki na razie leży i czeka, aż odważę się go pociąć, a niebieski... Zmienił się w spódnicę. Tym razem wykorzystałam śmiesznie prosty wzór - z kawałka materiału 150x200 cm, po złożeniu na pół, wycięłam owal, a w nim - kółko. Szyfon jest ciężki do cięcia, ciągle się przesuwa, do tego moja prastara maszyna do szycia nie ma overlocka i obszywanie po okręgu to prawdziwe wyzwanie. Ale co tam ;)
Etykiety:
moje projekty,
sesja,
spódnica
Małe, śmietankowe co nieco :)
Jakiś czas temu pokazywałam haleczkę z cienkiego tiulu/siatki (TUTAJ), teraz trafiła się okazja na zrobienie paru zdjęć w terenie. Halka, pod którą założyłam elastyczną półhalkę, robiła tym razem za spódniczkę. Lubię mini i lubię ten błysk w oku męża, aczkolwiek... Wolę jednak pozostawić ją sobie wyłącznie do użytku bardzo prywatnego ;)
Etykiety:
halka,
mini,
moje projekty,
sesja,
spódnica
czwartek, 16 maja 2013
Spódnica na powitanie wiosny :)
Spódnica uszyta już dawno temu, dopiero niedawno jednak trafiła się okazja "spacerowa", by móc spokojnie zrobić zdjęcia. Nie wygląda może tak, jak ją sobie wyobrażałam, ale i tak mi się podoba :) Przede wszystkim jest długa - zawsze mam problem ze znalezieniem spódnicy sięgającej niżej niż do kostek, tą natomiast muszę zakładać dość wysoko w pasie, żeby jej nie przydepnąć. Do tego jest szeroka, falująca przy każdym kroku i bardzo kwiecista ;) Tjaaa.... Hippie, boho? Nie wiem, trendami się nie interesuje, ale takie ciuszki zawsze mi się podobały.
Etykiety:
maxi,
moje projekty,
spódnica,
w kwiaty
czwartek, 17 stycznia 2013
Sesja na pomoście - asymetria i jedwab
Kupiłam kiedyś spódnicę - skusiło mnie to, że była z jedwabiu, tego prawdziwego, nie satynowej, ciężkiej podróbki. Spódnica sama w sobie była koszmarna: dla mnie nieco za krótka, w dodatku mocno przymarszczona w pasie. Po ostrożnym odpruciu paska z gumą okazało się, iż uszyto ją z ponad trzech metrów materiału przymarszczonych do szerokości pasa!
Etykiety:
moje projekty,
sesja,
spódnica
środa, 16 stycznia 2013
Szyfonowa spódnica
Miało być szmaragdowo i asymetrycznie, a wyszło... Hmm..
Zamówiony przez internet materiał w rzeczywistości okazał się nieco jaśniejszy, w dodatku powinnam być może wykazać nieco więcej pokory (w odniesieniu do moich nie-umiejętności) oraz więcej krytycyzmu (co do kroju spódnic pasujących do mojej sylwetki). Ale co tam.
Etykiety:
moje projekty,
spódnica
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















