Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sesja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 stycznia 2016

Jak duch...

Na urlop zabrałam parę z moich "dziwnych" strojów, by móc się nimi spokojnie nacieszyć. Nie ma to jak spacer leśną ścieżką w sukni z trenem i długiej pelerynie ;) Nie są to  zdjęcia artystyczne, ale też nie na sesję się wybrałam :)

During summer vacation I took chance of wear some of my "weird" clothes, so I could enjoy them. Yeah, why not? Forest path and a white dress with a train and a long cape;) These shots aren't artistic, but it wasn't supposed to be a photo session, just a walk.

sobota, 7 listopada 2015

Ech, te wspomnienia...


Do tego pięknego parku jeździmy tradycyjnie dwa razy do roku - na wiosnę i jesienią. W tym roku na wiosenną wizytę zebraliśmy się akurat prawie na 9. rocznicę ślubu, więc... namówiłam męża do powtórzenia ujęć z naszej sesji zdjęciowej.

We visit this beautiful park traditionally twice a year - in spring and in autumn. This year's spring visit gathered almost exactly on our 9th wedding anniversary, so... I persuaded my husband to repeat the some scenes from our wedding photo-session.

niedziela, 24 maja 2015

Wiosennie w czerwieni


Wiosenny spacer. Świeża jaskrawa zieleń, pole rzepaku, łagodne popołudniowe słońce. Dlaczego by nie skorzystać z okazji do zrobienia zdjęć? Samą sukienkę pokazywałam tutaj.

Spring walk. Fresh bright green, a field of oilseed rape, mild afternoon sun. Why not to take pictures? The informations about the red dress are posted here.

niedziela, 5 października 2014

Zielona z wiązaniem


To aktualnie moja ulubiona sukienka :) Szkoda tylko, że do pracy to nie bardzo pasuje :)

Od jakiegoś już czasu chciałam uszyć suknię z wiązaniem - takim na nity lub na pętelki, trochę taką jakby średniowieczną, czy jako kostium z bliżej nieokreślonej epoki. 

niedziela, 21 września 2014

Trochę czerwonego...


Lubię kolor czerwony, a tą spódnicę - uwielbiam :)

I like red and I love this maxi skirt :) 


wtorek, 9 września 2014

Fioletowa sesja


Może nie jest to elegancka suknia ze szlachetnego materiału, ale... Przyjemnie było w niej pospacerować. O jej szyciu pisałam tutaj, teraz zdjęcia z pleneru.

It might not be an elegant dress or noble fabric, but ... it was nice to walk dressed like this. The post about sewing is here, now the photo session.

poniedziałek, 8 września 2014

Na plaży

Przywiozłam z urlopu parę zdjęć, tylko nie mam kiedy ich uporządkować. Tamtego dnia pogoda nie dopisywała - brakowało słońca, a silny wiatr tańczył ze spódnicą jak chciał...

I brought from the vacation some pictures, but I don't have time to organize them. The weather on that day wasn't great - no sunshine, strong wind danced with my ​​skirt...

wtorek, 5 sierpnia 2014

Wiosenna sesja...


Tą sukienkę pokazywałam już na zdjęciach zrobionych w opuszczonym kasynie (tutaj). Przeleżała rok czasu, zanim nie zdecydowałam się trochę ją przerobić - skróciłam rękawy i wycięłam dekolt na plecach.

Nowa wersja odpowiada mi bardziej :) Teraz... Będzie czekać na kolejną okazję do sesji :)


*

I showed this dress already, on the pictures taken in an abandoned casino (here). It took a year before I decided to redo it a little - I shortened the sleeves and cut a little on the the back.

The new version suits me more :) Now ... the dress has to wait for another opportunity to
photo session :)




czwartek, 24 kwietnia 2014

Wiosna - w rzepaku :)


Takiej okazji nie mogłam sobie odpuścić: piękna pogoda, miła okolica, wiosenne kolory... Sukienkę pokazywałam już tutaj, więc teraz tylko trochę zdjęć. Proszę nie patrzeć na moje wyjątkowo dopasowane do stroju buty :D

I couldn't let go such an opportunity: beautiful weather, nice surroundings, colors of the spring... I showed already this dress, here, so today only some pictures. Please do not look at my extremely matched shoes :D

czwartek, 12 grudnia 2013

Jesiennie...


Za oknem zima, zbliżają się Święta, a mi udało się ogarnąć dopiero październikowe zdjęcia. Tyle miałam pomysłów na jesień, tyle materiału czeka w szafce - chciałabym się tym pobawić, tylko nie ma kiedy, a w dodatku moja stara maszyna do szycia kategorycznie odmówiła współpracy :/ Może mój list do Mikołaja zostanie wysłuchany...

piątek, 25 października 2013

Wrześniowy spacer po lesie...


Jeszcze jedna sukienka wyszperana na allegro - zdecydowanie nie na co dzień ;) Szkoda. Przyjemnie jest tak czasem poczuć się... damą? Rękawiczek zapomniałam, parasolki koronkowej muszę dopiero poszukać :)

środa, 2 października 2013

Letnia sesja - o zachodzie słońca


To już ostatnia z urlopowych sesji... O tej spódnicy już pisałam, o "złotej godzinie" również, nie będę więc przynudzać :)

niedziela, 15 września 2013

Letnia sesja - błękitna


Ach, ta jest moją ulubioną, więc nie potrafię sobie odmówić wklejenia większej ilości zdjęć :)

Szukaliśmy dzikiej plaży, możliwie pustej, ale... Nie znaleźliśmy :) Miałam więc widownię oraz doping, ktoś nawet nucił mi Mendelssohna. To było całkiem sympatyczne ;)

Letnia sesja - złota


Od dawna chodziła mi po głowie sesja w świetle zachodzącego słońca (już sam opis fajnie brzmi). To stara reguła fotografów - najlepsze światło do zdjęć portretowych jest albo bardzo wcześnie rano (a ja jestem śpiochem) albo pod wieczór, gdy słońce wisi już nisko, nie ma brzydkich światłocieni, barwy są ciepłe, miękkie. Tzw. złota godzina.

poniedziałek, 2 września 2013

Letnia sesja - czerwona


Jakoś tak wciąż nie mogę się z niczym wyrobić (może nie wszystko powinnam zwalać na zaległe sprawy - winę ponosi również pourlopowe rozleniwienie?). Udało mi się choć trochę ograniczyć liczbę zdjęć, na tyle, bym mogła z nich wybrać kilka sensownych ;) Tak, lubię zdjęcia, nigdy nie potrafiłam się z nimi ograniczać.

sobota, 22 czerwca 2013

Biała dama straszy...


O wizycie w starym kasynie pisałam TUTAJ, na tym blogu chciałabym pokazać efekty sesji zdjęciowej. Mój mąż nie ukrywa, iż nie czuje najmniejszego zainteresowania fotografią, wykazuje jednak doprawdy anielską cierpliwość, jeśli chodzi o moje kaprysy :) Z czego ja się cieszę i korzystam :) Zarówno samo pozowanie, jak i późniejsza edycja zdjęć to doskonała zabawa :)

środa, 22 maja 2013

Zwiewnie i chabrowo :)


Przyszedł zamówiony szyfon :) Ten żółciutki na razie leży i czeka, aż odważę się go pociąć, a niebieski... Zmienił się w spódnicę. Tym razem wykorzystałam śmiesznie prosty wzór - z kawałka materiału 150x200 cm, po złożeniu na pół, wycięłam owal, a w nim - kółko. Szyfon jest ciężki do cięcia, ciągle się przesuwa, do tego moja prastara maszyna do szycia nie ma overlocka i obszywanie po okręgu to prawdziwe wyzwanie. Ale co tam ;)

Małe, śmietankowe co nieco :)


Jakiś czas temu pokazywałam haleczkę z cienkiego tiulu/siatki (TUTAJ), teraz trafiła się okazja na zrobienie paru zdjęć w terenie. Halka, pod którą założyłam elastyczną półhalkę, robiła tym razem za spódniczkę. Lubię mini i lubię ten błysk w oku męża, aczkolwiek... Wolę jednak pozostawić ją sobie wyłącznie do użytku bardzo prywatnego ;)

wtorek, 12 lutego 2013

Skrzydła


Tym razem zdjęcia nie mają nic wspólnego z moimi projektami, to była jedna z tych.. sesji dla samej zabawy :)

Tęskni mi się już tak straszliwie za wiosną, za soczystą zielenią, wygrzebałam więc ubiegłoroczne fotki...

Mojej własnej roboty są jedynie proste kolczyki z piórkiem ;) Owszem, nic ich nie widać. Gorset musiałam odrobinę przerobić, bo tak, jak dół się w miarę dopasowywał, tak góra była wyjątkowo dziwnie wyprofilowana - piersi wyglądały w niej niczym podane na tacy, odsłonięte, nic tylko dodać listek świeżej mięty i do konsumpcji. Zwęziłam odrobinę przestrzenie między fiszbinami, pomogło. 

Spódniczkę skracałam; kupiłam ją jedynie na potrzeby tego rodzaju sesji i tego dopinanego trenu.




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...