wtorek, 6 stycznia 2015

Żakiet!


Ha, w końcu się odważyłam!

Żakiety są trudne, a skoro sama za nimi nie przepadam (i zakładam tylko, jeśli muszę), dotychczas jedynie oglądałam te wykroje. W końcu jednak uznałam, że to kolejny krok i muszę spróbować.

To wymagało ogromnej cierpliwości (a ja nie jestem cierpliwa)! Tyle części, tyle szycia ręcznego... Efekt - nie jest może doskonały, ale jak na pierwszą próbę jestem z siebie bardzo dumna :)


Ha, finally I dared! Jackets are difficult and I'm not a fan of them (I wear jackets only if I have to), so not only looked at the patterns yet. In the end, I decided that it is the next step in my education and I have to try.

It required a lot of patience (and I'm very impatient)! So many parts, so much hand sewing... The result - the jacket may be not perfect, but as my first attempt - I'm very proud of myself :)

sobota, 3 stycznia 2015

Kosmetyczki (6)


Tym razem wypróbowałam nowy "model" - według tego tutaj wzoru, dodałam jeszcze dwie małe kieszonki w środku. Szycie okazało się całkiem proste (byłam tak dumna z równego stębnowania!!), tylko nad wykończeniem zamka muszę jeszcze popracować...

*

This time I tried a new "model" - according to the tutorial here, and I added two small pockets inside. Sewing was pretty easy (I was so proud of equal topstitching !!), just the zipper.. I have yet to learn how to finish it properly...

piątek, 2 stycznia 2015

Zielona kopertowa


Dotychczas nie byłam fanką sukienek kopertowych, ale ten model przyciągnął moją uwagę i zdecydowałam się spróbować. Uszyłam ją już kilka tygodni temu, długo jednak szukałam pasujących guzików. Potem znów - brakowało światła do zdjęć...

Sukienka jest z lekkiej dzianiny, wiązana kopertowo, bardzo wygodna, choć może nie na zimę ;)

*

I wasn't fan of envelope dresses, but I like this model and decided to try it. I sewed it a few weeks ago, but I couldn't find matching buttons. Then again - the weather was so grim and I couldn't make any photos ...

The dress is a lightweight knitted, very comfortable, though perhaps - not
for the winter :)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Chustkownik ;)


Nie wiem, jak to fachowo nazwać - chustkownik, etui na chusteczki? Małe, proste do zrobienia (według tej TUTAJ instrukcji), przyjemnie kolorowe :)

Pocket tissue holder. Small, easy (I looked at THIS tutorial) and so colourful  :)

wtorek, 23 grudnia 2014

Kosmetyczki (5)


I jeszcze dwie. Więcej po Świętach.

Another two pouches. More after Christmas.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

DlaDzieci: Piżamka z flaneli


Dla Skrzata. Z miękkiej, ciepłej flaneli, w sam raz na zimę :)

For my kid. From a soft, warm flannel, just for wintertime :)


czwartek, 18 grudnia 2014

Kosmetyczki (4)


Nie wiem, czy można je jeszcze nazwać kosmetyczkami (te są dość małe), czy jakoś inaczej :) Może saszetki, torebeczki, schowki? Mniejsza o to. Szycie jest proste, a ponieważ w szafie mam aż za dużo resztek materiałów... Okazało się, że bardzo lubię te małe cosie.

I discovered that I love to sew pouches :) It's ease, makes fun and let me use the leftovers of fabrics. 

środa, 17 grudnia 2014

Mikołajkowy prezent ;)


Jak powszechnie wiadomo, Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci, więc o prezent dla siebie musiałam zadbać sama :) 

*

As everyone knows, Santa Claus comes only to well-behaved children, so I had to provide a gift for me by myself :)

wtorek, 16 grudnia 2014

Zielona koszula


Chciałam spróbować sił z koszulą, no to... spróbowałam :) Raczej nie będzie to mój ulubiony typ ubrania do szycia :)

I wanted to try with a shirt and well ... I tried it :) And now I know, I don't like sewing shirts :)
 

środa, 3 grudnia 2014

100. post

Oscar de la Renta 2014

Nie bardzo mam czas zabrać się za szycie, tylko planów coraz więcej... Planów, czy może raczej fantazji, gdyż na większość z tych rzeczy brak jeszcze wystarczających umiejętności ;) Ale nie zamierzam się poddawać :)

Okrągły 100. post postanowiłam "uczcić" zdjęciami, które ostatnio wpadły mi w oko - zapisałam sobie na Pintereście i wracam do nich, podziwiam, podziwiam...

wtorek, 18 listopada 2014

Szmaragdowa z marszczeniem


Nie wiem, czy to bardziej marszczenie czy drapowanie, ale model bardzo mi się spodobał ;) Kupiłam sobie niedawno miodowy płaszczyk, do tego ta szmaragdowa zieleń - kolory w sam raz, by uczynić listopad znośnym ;)

I do not know if it's more like wrinkling or drapery with this dress, but I really love this one ;) I bought a autumn coat, great honey yellow, and with this emerald green - these are the colors to make November bearable :)

środa, 5 listopada 2014

Fioletowa z drapowaniem


Bluzka z okładki "Anna Moda" 03/2014 (tylko z innymi rękawami). Właściwie tylko dla niej kupiłam ten numer :)

The shirt from the cover of "Anna Moda" 03/2014 (but with another sleeves). Actually, I bought this number only for this one model.

wtorek, 4 listopada 2014

Podusia :)


Kiedy wypatrzyłam na Pintereście tą poduszkę, stwierdziłam, że MUSZĘ uszyć własną wersję :) 

When I saw on Piterest this pillow, I decided that I really HAVE TO sew one for me :)

Dwie bluzki


Zamieszczam te bluzki na blogu tylko w ramach "auto-mobilizacji" - nie jestem z nich zadowolona i powinnam się bardziej przykładać, kiedy już biorę się do szycia.

I post it only as a reminder for me - I'm not pleased with them and I should try harder when sewing.

wtorek, 21 października 2014

W międzyczasie...


Coś się szyje. Albo raczej - kiedyś się uszyje.

środa, 15 października 2014

Fartuszek


Zawsze podobały mi się klasyczne fartuszki - kolorowe, zdobione, takie bardzo kobiece. Ten od samego początku planowałam jako prezent, miałam więc większą motywację, aby się postarać. Na Pinterest pod hasłem "vintage apron" można znaleźć wiele inspiracji, podobały mi się również fartuszki pokazywane przez autorkę bloga marchewkowa.pl, w szczególności ten tutaj. Tak ładnie uszyć nie potrafię, ale zbierając rozwiązania z różnych podglądanych w Internecie modeli poskładałam sobie coś, co wydawało mi się prostsze.

Po raz pierwszy spędziłam aż tyle czasu przy dopracowywaniu detali - nie powiem, żeby wyszło to tak, jak sobie wyobraziłam, ale sprawiło mi ogromną satysfakcję :) Teraz jeszcze przydałoby się uszyć fartuszek dla siebie samej ;)




wtorek, 14 października 2014

Kosmetyczka (3)


I jeszcze jedna kosmetyczka - tym razem większa, z falbanką i z uszkiem. Można ją powiesić (na wieszaku, w szafie), wykorzystać jako praktyczny schowek na drobiazgi ;)

This time I made a bit bigger pouch :) It has an hanger, so it can be hung (on a wall oraz in the closet) and used as a practical storage for small items :)

niedziela, 5 października 2014

Zielona z wiązaniem


To aktualnie moja ulubiona sukienka :) Szkoda tylko, że do pracy to nie bardzo pasuje :)

Od jakiegoś już czasu chciałam uszyć suknię z wiązaniem - takim na nity lub na pętelki, trochę taką jakby średniowieczną, czy jako kostium z bliżej nieokreślonej epoki. 

środa, 1 października 2014

Nitowanie :)


Podobają mi się bluzki i sukienki z wiązaniem gorsetowym, szukałam więc sposobu, jak zamontować w materiale nity. Pod hasłem "nitownica" pojawiały się przemysłowe maszyny za kilkaset (i więcej) złotych :/

I like shirts and dresses with corsette-bonding, so I was looking for a way to mount the eyelets. Under the "eyelets-machine" I found only industrial machines, very expensive :/ 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...